Generalnie, koleżanki i koledzy z pracy dzielą się na tych, z którymi musimy pracować i tych, z którymi chcemy pracować.  Ewa zdecydowanie jest z tych drugich. Na marginesie dodajmy, że jest też z Tych.



Wracając jednak do meritum: 

Ewa jest rzadkim przypadkiem fachowca po pierwsze - dobrej woli, a po drugie - bez zegarka. To znaczy, że nigdy nie mówi: „to się nie da” i „nie mam czasu”. No, może prawie nigdy, ale jeśli już tak mówi, to znaczy, że tak jest w istocie. A wiem, co mówię, bo trochę się już napracowałem i to najczęściej z ludźmi, którzy wszystkie rozumy pozjadali – nie wyłączając oczywiście z tego grona, osoby piszącego te słowa. Ewa jakoś cierpliwie i z humorem zawsze znosiła wszelkie moje fanaberie, szalone pomysły starając się uczynić im zadość i poszukując sposobów spełnienia. Ba! Sama wykazywała się w tym względzie sporą inwencją.

Każdy przyzna, że odrobina szaleństwa, dużo humoru i radości, w parze ze znakomitymi umiejętnościami i pełnym zaangażowaniem to najlepsze cechy dobrego kumpla w robocie. Ewa takim kumplem zawsze była, choć – żeby ten obrazek nie był za słodki – „focha” też potrafiła strzelić a i typowo kobieca chimeryczność nie jest jej obca. Ale to tylko tak dla urozmaicenia. No, i jeśli ktoś dla innych jest tak wyrozumiały, to jemu należy się ta sama moneta, nieprawdaż?

Zatem wiwat Ewa!!! Na Ewie zawsze można polegać!

Choć (znając Twoje gigantyczne poczucie humoru, wiem Ewo, że się nie obrazisz) w przypadku kobiety zwrot: „polegać na”, może się wydawać dwuznaczny. Podobnie, jak stwierdzenie: „przyjemne kontakty”, albo, posuwając się dalej: „owocne kontakty”.

Chcę, mimo to, jednoznacznie stwierdzić, że kontakt z Ewą zawsze jest przyjemny, owocny i zawsze można na Niej polegać, a bez tego wszystkiego nie jeden już poległ. 

Zatem raz jeszcze: Wiwat Ewa Duś!!!

              

                                     

                       Jerzy Ciurlok - Dziennikarz, Aktor, Kolega, Przyjaciel